Witajcie kochani!
Strasznie długo tutaj nie pisałam, ale przyznać muszę, że naprawdę nie miałam ani chwili by to robić. No i właśnie. Wakacje, wydawałoby się są czasem, kiedy w końcu możemy zająć się sobą, swoimi pasjami, bądź po prostu leniuchować tyle, jak tylko to możliwe. Jednak ciężko to realizować, kiedy ma się wokół wspaniałych znajomych, którzy spędzają z nami niemal każdą chwilę. I tak też było w moim przypadku. Myślę, że własnie w tym miejscu mogę już smiało podsumować ostatnie 2 miesiące.
Strasznie długo tutaj nie pisałam, ale przyznać muszę, że naprawdę nie miałam ani chwili by to robić. No i właśnie. Wakacje, wydawałoby się są czasem, kiedy w końcu możemy zająć się sobą, swoimi pasjami, bądź po prostu leniuchować tyle, jak tylko to możliwe. Jednak ciężko to realizować, kiedy ma się wokół wspaniałych znajomych, którzy spędzają z nami niemal każdą chwilę. I tak też było w moim przypadku. Myślę, że własnie w tym miejscu mogę już smiało podsumować ostatnie 2 miesiące.
W zasadzie to nie wiem, od czego zacząć. Ale chyba opowiem Wam o tym, co najbardziej wpływa na to, że tegoroczne wakacje będę określała mianem najlepszych. W lipcu wraz z przyjaciółką i jej rodzicami wybraliśmy się do Bułgarii, do Słonecznego Brzegu. Byłam pełna obaw, ponieważ słyszałam o tym kraju i kurorcie najróżniejsze opinie. Jednak wraz z przylotem na miejsce, wszystkie wątpliwości zostały rozwiane.
Słoneczny Brzeg jest kurortem idealnym dla osób, które uwielbiają leniuchowanie na plaży pod pięknym, gorącym słońcem w ciągu dnia a wieczorem chętnie korzystają z uroków nocnego życia. Ogromna promenada, z mnóstwem sklepów, restauracji i barów, otwarte kluby z rewelacyjną muzyką (osobiście gustuję w R'n'B, więc dla mnie było idealnie) no i całe mnóstwo przyjaznych ludzi, którzy przybywają tam z całej Europy! Jak dla mnie rewelacja, ponieważ za naprawdę nieduże pieniądze można spędzić wspaniałe, niezapomniane wczasy. Jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli obawy, czy aby na pewno wakacje w Słonecznym Brzegu mogą być udane- możecie być spokojni, bo każdy znajdzie tam coś dla siebie!
To chyba już dla mnie normalne, że po każdym wyjeździe dopada mnie ogromna nostalgia. I tym razem nie było inaczej. Zbyt szybko przywiązuję się do miejsc i ludzi. Na szczęście, po powrocie do Polski, te wakacje wcale nie stały się gorsze, wręcz przeciwnie! Po raz kolejny, mogłam sobie uświadomić, jak wspaniałych przyjaciół mam wokół siebie. Kolejne wspaniałe chwile zapisały się w mojej pamięci i to właśnie sprawia, że uważam wakacje za najpiękniejszy czas. Również z tą myślą postanowiłam stworzyć mini film, który będzie wyrazem podziękowania wszystkim, którzy uczynili te 2 miesiące wyjątkowymi, jak również swoistą pamiątką. Także z Wami chcę się nim podzielić, a więc łapcie linka:
Jednak po raz kolejny powtórzę, że wszystko, co dobre, zdecydowanie szybko się kończy. Wakacje przeminęły z wiatrem, a ja zostałam postawiona w obliczu nowego roku szkolnego, który będzie niewątpliwie najtrudniejszym, ponieważ rozpoczęłam klasę maturalną. Tak naprawdę dopiero dziś w szkole uświadomiłam sobie, jak wiele nauki mnie czeka. Jako humanistka mam do opanowania cały materiał z języka polskiego, angielskiego, histori i... tej nieszczęsnej matematyki. Jak przy tym wszystkim nie zwariować i zachować zdrowy rozsądek? Macie jakiś pomysł?
Być może wielu z Was również powróciło wczoraj do szkolnych murów, niektórych czeka to w październiku. Ale czego Wam życzę? Na pewno determinacji, żebyście nie rezygnowali ze swoich celów, nawet jeśli któryś punkt na drodze ich realizowania nie wychodzi. Próbujcie aż do skutku. Miejcie czas na odpoczynek, i nie zapominajcie o tym, co najważniejsze- o uśmiechu! Mała rzecz, a działa cuda :)
Być może wielu z Was również powróciło wczoraj do szkolnych murów, niektórych czeka to w październiku. Ale czego Wam życzę? Na pewno determinacji, żebyście nie rezygnowali ze swoich celów, nawet jeśli któryś punkt na drodze ich realizowania nie wychodzi. Próbujcie aż do skutku. Miejcie czas na odpoczynek, i nie zapominajcie o tym, co najważniejsze- o uśmiechu! Mała rzecz, a działa cuda :)
Cóż, przynajmniej znajdę więcej czasu by tu pisać. Mam już mnóstwo tematów, jakie chciałabym poruszyć, a więc nic tylko działać! Niesamowicie by mnie ucieszyło, jeśli zostawicie jakikolwiek komentarz pod postem, nawet negatywny :)
Trzymajcie się, kochani!
Trzymajcie się, kochani!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz