czwartek, 2 lipca 2015

Przedwyjazdowa gorączka.

Odkąd pamiętam, zawsze towarzyszył mi stres związany z wyjazdem. Nie chodzi o to, że boję się podróży do nowego miejsca, ale po prostu martwię się, że nie spakuję wszystkiego, zapomnę czegoś albo zgubię coś naprawdę istotnego. Dziś również nie jest inaczej- od rana biegałam od sklepu do sklepu, za godzinę muszę wyjść z domu a dopiero co skończyłam się pakować i na bank będę jeszcze sprawdzała wszystko miliard razy. Chociaż podobno człowiek w pędzie działa najsprawniej, co o tym sądzicie? :)

Wieczorem powitam Kraków i jestem niesamowicie szczęśliwa z tego powodu. Byłam tam w zeszłym miesiącu, ale tak bardzo kocham to miasto, że mogłabym tam spędzać czas nieustannie! A Wy? Jaka jest Wasza opinia na tego miasta?

Życzę Wam miłego weekendu, a teraz jeszcze szybkie fotki z pakowanka, trzymajcie się!


To niby tylko weekend, a i tak miałam ogromny problem, które ciuchy ze sobą zabrać!


Oczywiście, bez ukochanych Flux'ów ani rusz :)


Typowy zestaw kibica, już nie mogę doczekać się meczu!


Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć czas na czytanie...


...i opalanie :D


Nawet moja kochana psinka patrzy tęsknym wzrokiem, no cóż!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz